poród lotosowy

Każda ciąża kończy się porodem, którego jednym z ostatnich etapów jest odcięcie pępowiny i urodzenie przez kobietę łożyska. To właśnie ono przez dziewięć miesięcy życia płodowego karmiło dziecko, dostarczając mu wapnia, żelaza, aminokwasów i tlenu. W ostatnich latach coraz częstszym tematem staje się jednak poród lotosowy, który zresztą pierwszy raz oficjalnie został przeprowadzony już dość dawno, bo niemal pół wieku temu temu (w roku 1974 w Stanach Zjednoczonych). Wciąż z pewnością wiele osób nigdy o czymś takim nie słyszało, nie zmienia jednak to faktu, że z roku na rok taka forma rodzenia zyskuje coraz większą popularność. O co dokładnie chodzi? Czym jest poród lotosowy? Jak bardzo różni się od tradycyjnego sposoby przyjścia dziecka na świat? Warto zapoznać się z takimi informacjami. Zwłaszcza, ze poród lotosowy wywołuje dziś bardzo wiele dyskusji zarówno z gronie lekarzy, jak i przyszłych mam.

Poród klasyczny

poród lotosowyPoród lotosowy niemal w całości przebiega dokładnie tak, jak klasyczny i nie ma tu żadnych zmian związanych z tym, co dzieje się w trakcie wychodzenia malucha na zewnątrz. Jedyna różnica dotyczy tylko tego, co dzieje się w momencie, gdy dziecko opuści już ciało matki i zostanie powitane na świecie. W klasycznym porodzie następuje wówczas wspomniane wcześniej odcinanie pępowiny, czyli półmetrowego odcinka z naczyniami krwionośnymi, łączącego organizm dziecka z łożyskiem. Zabieg taki fachowo nazywany jest odpępnieniem. Po odcięciu pępowiny jej końcowy fragment przy ciele noworodka zostaje zawiązany, a po paru dniach odpada i pozostawia jedynie ślad w postaci pępka. Z kolei łożysko zostaje po prostu wyrzucone. Odpępnianie wykonywane jest zazwyczaj od razu po wyjściu dziecka na świat, choć zaleca się, aby nie robić tego natychmiast. Szczególnie ważne jest to w przypadku noworodków urodzonych przedwcześnie, które z jakiegoś powodu miały skrócony pobyt w łonie matki.

Poród lotosowy

Poród lotosowy to właśnie odpowiedź na te porady, tylko w nieco dłuższej wersji. W tym wypadku w ogóle nie następuje odcinanie pępowiny. Dziecko rodzi się, następnie kobieta wydala łożysko, a proces odpępniania zostaje tu pominięty. Maluch pozostaje więc nadal połączony pępowiną z łożyskiem, które najczęściej owija się np. w gazę, oczywiście po uprzednim umyciu, a następnie umieszcza się w misce z odpowiednią ilością soli. W ten sposób noworodek niejako nie jest rozdzielony do końca od ciała swojej matki, co według wielu osób ma duże znaczenie. Rozłączenie następuje tu naturalnie i samoistnie (zwykle po kilku dniach, zwykle od trzech do dziesięciu), a nie wskutek ingerencji np. pielęgniarki czy położnej. Zwolennicy takiej metody zaznaczają, że w ten sposób wydłuża się niejako małemu człowiekowi życie płodowe, co ma duży wpływ na lepsze przystosowanie się do funkcjonowania w świecie zewnętrznym.

Wedle ich opinii, poród lotosowy sprawia, że maluch sprawniej i szybciej się rozwija, jest zdrowszy, ma lepszą odporność. Poród lotosowy ma oddziaływać również na charakter i osobowość dziecka. Dzięki temu przychodzący na świat człowiek będzie w przyszłości osobą mniej nerwową, pozbawioną stresu, spokojniejszą, optymistyczną, otwartą, bardziej opanowaną i cierpliwszą. Mniejsze jest również ryzyko wystąpienia problemów związanych z depresją, nerwicą, stanami lękowymi i innymi zaburzeniami natury psychicznej. Z kolei w klasycznym porodzie, które kończy się nagłym i niespodziewanym odpępnieniem, maluch przeżywa swoisty szok i traumę, która nie jest bez znaczenia dla jego dalszego życia psychofizycznego.

Filozofia lotosu

poród lotosowyOsoby, które uważają, że poród lotosowy jest korzystniejszy, odwołują się do życia z zgodzie z naturą. Sama nazwa dotyczy tu filozofii lotosu, w której oddzielenie się dziecka od łożyska ma być dla niego czymś bardzo ważnym. Z tego powodu nie można decydować się na robienie tego przez inną osobę. Ponadto zwolennicy tej teorii wyraźnie podkreślają jedną istotną rzecz. Otóż człowiek po porodzie wciąż ma pępowinę, która z jakiegoś powodu przecież jeszcze sama na tym etapie nie odpada. Wniosek z tego, że natura przygotowała wszystko tak, aby noworodek pozostał połączony z łożyskiem tyle, ile trzeba, a więc do samoistnego odpępnienia. Nie należy zatem ingerować i przecinać pępowiny, ale spokojnie czekać, aż organizm sam zdecyduje, kiedy ma nastąpić jej odpadnięcie.

Trzeba jednak dodać, że poród lotosowy ma również przeciwników, np. w gronie lekarzy. Z tego powodu przeprowadzany jest raczej w domach, ponieważ placówki medyczne z reguły nie zgadzają się na tę metodę. Argumentem specjalistów jest fakt, że zwierzęta także odgryzają pępowinę, a poza tym łożysko ma korzystne właściwości tylko w życiu płodowym. Ponadto pozostawienie go na kilka dni połączonego z noworodkiem może spowodować infekcje, zakażenia i groźną zakrzepicę.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here